Gdy za pierwszym razem nie dostała się do szkoły aktorskiej, by być blisko teatru przez rok pracowała jako akustyk. Na kolejny egzamin przygotowała monolog z „Fedry” Racine’a, którym przekonała do siebie komisję. Warszawską PWST ukończyła w 1993, w tym samym roku na scenie Teatru Dramatycznego zadebiutowała w „Letnikach” M. Gorkiego w reż. Pawła Wodzińskiego. Niedługo później przyjęła rolę Ofelii w „Hamlecie” w reż. Andrzeja Domalika. Tak rozpoczęła trwającą już blisko trzydzieści lat przygodę ze stołeczną sceną. Współpracowała z Pawłem Wodzińskim, Jerzym Gruzą, Filipem Bajonem, Tadeuszem Słobodziankiem, Piotrem Cieślakiem, Piotrem Cieplakiem, Krzysztofem Warlikowskim i Krystianem Lupą. Przełomowym momentem okazało się jednak spotkanie w 2002 roku z Agnieszką Glińską i rola Mary w „Pamięci wody” S. Stephensona, za którą otrzymała prestiżową nagrodę: Feliksa Warszawskiego. „Narodziła się gwiazda.” – pisał po premierze Roman Pawłowski. Potem pojawiły się doceniane role w „Bez wyjścia” J.P. Sartre’a, „Cabarecie” J. Kandera, sztuce „Coming out” J. Góreckiego czy „Uszedłem tylko ja sam” C. Churchill. Jej najnowsza sceniczna kreacja, to poruszająca rola Aleksandry w „Aniołach w Warszawie” Julii Holewińskiej w reż. Wojciecha Farugi. „W życiu musisz emocje powściągać, ukrywać, a na scenie wręcz przeciwnie i to jest niesamowite w aktorstwie, to mnie ekscytuje.” – mówiła w jednym z wywiadów.