
fot. Krzysztof Bieliński
na zdjęciu: Krzysztof Dracz

fot. Krzysztof Bieliński
na zdjęciu: Adam Ferency, Krzysztof Dracz, Krzysztof Bauman, Marcin Troński, Mariusz Benoit

fot. Krzysztof Bieliński
na zdjęciu: Marcin Troński, Krzysztof Dracz, Krzysztof Bauman, Adam Ferency

fot. Krzysztof Bieliński
na zdjęciu: Adam Ferency

fot. Krzysztof Bieliński
na zdjęciu: Katarzyna Figura, Krzysztof Dracz

fot. Krzysztof Bieliński
na zdjęciu: Barbara Krafftówna, Adam Ferency

proj. Joanna Górska i Jerzy Skakun
Peer Gynt. Szkice z dramatu Henryka Ibsena
Miejsce: Duża Scena
Premiera: 2007-09-22
Daty pokazu: 25 maja 2012 (19:00), 26 maja 2012 (19:00)
Ceny: strefa A: 40 / 30 zł w: 17 / 10 zł

fot. Krzysztof Bieliński
przekład: Zbigniew Krawczykowski, Andrzej Krajewski-Bola
reżyseria: Paweł Miśkiewicz
scenografia: Barbara Hanicka
dramaturgia: Dorota Sajewska
muzyka: Anna Zaradny
światło: Wojciech Puś
ruch sceniczny: Jacek Owczarek
animacje: Michał Jankowski
kwerenda: Justyna Konieczna, Joanna Woźnicka, Łukasz Zaremba
kopnsultacja tekstu norweskiego: Ewa Partyga
asystent scenografa: Agata Danowska
realizacja dźwięku: Piotr Mastalerski
realizacja światła: Rafał Rudkowski
realizacja multimediów: Hubert Solczyński
występują:
Krzysztof Bauman (gościnnie)/Henryk Niebudek, Mariusz Benoit, Krzysztof Dracz, Adam Ferency, Marcin Troński (gościnnie)/ Paweł Miśkiewicz – Peer Gynt
Katarzyna Figura – W Zieleni
Barbara Krafftówna (gościnnie) – Matka
Anna Nehrebecka (gościnnie) – Solwejga
Jolanta Olszewska/Urszula Kiebzak (gościnnie) – Ingryda
Małpy/Trolle – Wojciech Łaba, Wiktor Malinowski, Agnieszka Muczyń, Piotr Nowakowski, Szymon Osiński, Marcin Połoniewicz, Andrzej Słomiński, Krzysztof Skolimowski, Błażej Szychowski, Piotr Świtalski
Czas trwania: 1h 50 min.
„Człowiek, czyli mężczyzna” – tymi słowami zaczyna się spektakl. Tylko nie brzmi to ani dumnie, ani nawet pewnie. Ibsenowski bohater – rozbity na pięciu aktorów – kłóci się sam ze sobą o prawo do istnienia. Każdy z Peerów pokazuje inną stronę osobowości. Oprowadza widzów po historii swojego życia i swoich wyobrażeniach. Ta podróż w poszukiwaniu własnej tożsamości to także wędrówka po teatrze. Próba złożenia jakiejś spójnej wizji człowieka. W tym Ibsenowskim śnie o utraconej potędze – której odzyskanie uniemożliwia burzące wszelkie sensy stado małp-tancerzy – męskość skazana jest na porażkę. Permanentny kryzys patriarchalizmu potwierdza jedyna niepodważalna dla Peera istota: matka – w tej roli dziecinnie ckliwa i do bólu melancholijna – Barbara Krafftówna.
Recenzje:
Jacek Kopciński, "Teatr", 12/12.2007
Podoba mi się nowe przedstawienie Pawła Miśkiewicza. Jego Peer Gynt w Teatrze Dramatycznym to dzieło artysty obdarzonego ciekawym gustem literackim i świetnym wyczuciem nowoczesnej formy teatralnej. (czytaj całość)
Łukasz Drewniak, "Przekrój", nr 41/11.10
Cały czas przebywamy w głowie Peera i jednocześnie na zewnątrz, ucząc się od reżysera jego wizji światów równoległych, w których tak naprawdę żyjemy. Nie jesteśmy integralni. (…) Istnieje w nas tajemna, wewnętrznie sprzeczna logika decyzji, przeżyć, olśnień. Nigdy nie pogodzimy się sami ze sobą. W Peer Gyncie Miśkiewicz studiuje sposób patrzenia mężczyzny na siebie i rzeczywistość. Mam wrażenie, że jest to także i dla niego głęboko zakamuflowane, rozpisane na głosy rozliczenie z własnym życiem. (czytaj całość)










