
fot. Jan Zamoyski
na zdjęciu: Piotrek Polak, Klara Bielawka, Marcin Bosak

fot. Jan Zamoyski
na zdjęciu: Kumotry

fot. Jan Zamoyski
na zdjęciu: Katarzyna Figura

fot. Jan Zamoyski
na zdjęciu: Krzysztof Dracz, Joanna Drozda

fot. Jan Zamoyski
na zdjęciu: Barbara Krafftówna

fot. Jan Zamoyski
na zdjęciu: Katarzyna Figura, Władysław Kowalski, Henryk Niebudek

proj. Robert Czerniawski
Alicja
Miejsce: Duża Scena
Premiera: 2008-10-16
Daty pokazu:
Ceny: strefa A: 70/50 zł, strefa B: 50/40 zł, strefa C: 35/25 zł w: 25/15 zł
fot. Jan Zamoyski
Alicja na podstawie powieści Lewisa Carrolla Alicja w Krainie Czarów i Alicja po drugiej stronie lustra
w tłumaczeniu Macieja Słomczyńskiego
scenariusz: Paweł Miśkiewicz, Dorota Sajewska
reżyseria: Paweł Miśkiewicz
scenografia: Barbara Hanicka
dramaturgia: Dorota Sajewska
muzyka, aranżacje i realizacja nagrań: Kuba Orłowski, Fabian Włodarek
światło: Wojciech Puś
przygotowanie wokalne: Aleksandra Troczyńska-Rucińska
koordynator ruchu scenicznego: Michał Chmielewski
asystentka reżysera: Małgorzata Głuchowska
asystentka scenografki: Agata Danowska
realizacja dźwięku: Piotr Mastalerski
realizacja światła: Rafał Rudkowski
inspicjent: Tomasz Karolak
suflerka: Magdalena Jaracz
występują:
Barbara Krafftówna (gościnnie) – Alicja
Klara Bielawka – Alicja
Aleksandra Konieczna (gościnnie) – Biała Królowa
Katarzyna Figura – Czerwona Królowa
Krzysztof Dracz – Kot z Cheshire
Łukasz Lewandowski (gościnnie) – Biały Królik
Władysław Kowalski - Zając
Henryk Niebudek – Suseł
Joanna Drozda - Kucharka
Marcin Bosak – Dum
Dobromir Dymecki – Dee
Kumotry: Barbara Adamczyk, Krzysztof Adamczyk, Michał Chmielewski, Fedor Gwiazda, Marek Kulka, Irena Kuźbik, Zbigniew Kwiatkowski, Katarzyna Li-U-Fa, Wiesław Mierzwicki, Bogdan Mucha, Zdzisław Niemeczek, Zygmunt Okowiński, Wiesław Podgórski, Mirosław Zgierski
premiera 14 października 2008 roku w ramach Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego WARSZAWA CENTRALNA 2008 „Stygmaty ciała”
W swym przedstawieniu Paweł Miśkiewicz sięga po Alicję w Krainie Czarów i Alicję po drugiej stronie lustra Lewisa Carrolla. Jest to tekst, który zawiesza logikę codzienności i pozwala czytelnikowi na udział w innego rodzaju rzeczywistościach – fantazmacie, wyobraźni, śnie. Sceniczna adaptacja wypełnia każdą płaszczyznę opowieści antagonizmami, które wszystkim postaciom pozwalają prowadzić ze sobą czasem zabawne, a czasem okrutne i perwersyjne gry. Wreszcie sama Alicja okazuje się postacią wielowymiarową. Żyje pamięcią, która sięga wstecz, ale i obejmuje „to, co zdarzyło się w tygodniu, który nastąpi po najbliższym”. Żyje też ciałem, które pragnie doświadczać ekstremalnych stanów w teraźniejszości. Miśkiewicz obsadza w roli Alicji wybitną osobowość polskiej sceny Barbarę Krafftównę i młodą absolwentkę krakowskiej PWST Klarę Bielawkę. Sugeruje tym samym, że pełne przeżycie – również rzeczy niemożliwych – spełnia się tylko w podwojeniu: w rzeczywistości i po jej drugiej stronie, czyli w wyobrażeniu albo właśnie w teatrze.
Recenzje:
Agnieszka Rataj, „Życie Warszawy”
Alicja to chwilami zaskakująca bajka dla dorosłych. Brawa przede wszystkim dla aktorów, którzy odnaleźli się w świecie Lewisa Carrolla. Z obu powieści – Alicja w krainie czarów i Alicja po drugiej stronie lustra – Dorota Sajewska i Paweł Miśkiewicz zbudowali historię o poszukiwaniu odpowiedzi na pytania: „kim naprawdę jestem?” i „czy to ja śnię ten dziwny świat zbudowany z pokrętną logiką, czy ktoś wyśnił sobie mnie?”. Zadaje je sobie zarówno młoda Alicja (niewinno-perwersyjna Klara Bielawka), jak i starsza, zamknięta w przestrzeni wagonu zmierzającego donikąd (pięknie zadziwiona światem Barbara Krafftówna). Nieustannie ktoś poddaje w wątpliwość jej istnienie, nawet postaci tak absurdalne jak kot z Cheshire (Krzysztof Dracz jest kocurem niemal doskonałym) czy zagubiona wśród wydarzeń przeszłych i przyszłych Biała Królowa (Joanna Szczepkowska). Joanna Szczepkowska wydaje się wkraczać na scenę wprost z kart książki, łącząc szaleństwo i nagły dystans wobec swojej postaci. Odpowiedzi na swoje pytania Alicja nie znajdzie, może dlatego tak przejmująco brzmią śpiewane pod koniec spektaklu przez Barbarę Krafftównę słowa ze standardu Weilla Speak low: „everything ends too soon, too soon”.
Jacek Wakar, „Dziennik – Kultura”
Alicja Pawła Miśkiewicza leniwie podchodzi do widza, uwodzi urywanym rytmem snu, czasem usypia, za chwilę niepokoi. Jest jak bieg bez początku i bez końca. Podróż do wnętrza własnej głowy. (…) Wydaje się, że twórcy Alicji stawiają widzom ultimatum. Wejdziecie do naszego snu – to dobrze. Zostaniecie za drzwiami – wasza sprawa. (…) Znakomita scenografia Barbary Hanickiej zaczyna żyć własnym życiem, wymykając się definicjom. Jest na wskroś nowoczesna, ale nie można o niej powiedzieć, że niewolniczo trzyma się niemieckich wzorców obrazowania świata w skali 1:1. Zaprojektowana przez Hanicką przestrzeń bywa odstręczająca i chłodna, a potem - nie wiadomo czemu - nabiera baśniowych kolorów - hipnotyzuje ciepłem. (…) A tak w ogóle Alicja to rzecz zuchwała. Jak bowiem inaczej nazwać spektakl, którego prawdziwym bohaterem jest czas? Wydaje się nie mieć początku ani końca, przystawać, a za chwilę zrywać się do galopu. Krążyć po własnej osi albo zapętlać się. Patrzy się na to z zapartym tchem. Przedziwny spektakl.
Natalia Pakuła, „Opcje”
Przygody Alicji mogą być odczytane jako zapis podświadomych treści, które przedostają się do świadomości w formie marzenia sennego. W ten sposób Alicja uzyskuje zamaskowany i odwrócony dostęp do siebie samej, do głębokich warstw własnej tożsamości. Projekcja podświadomych pragnień przyjmuje fantastyczny kształt wyimaginowanych postaci i miejsc. Wraz z Alicją wchodzimy w świat jej umysłu. Jest to podróż rządząca się logiką nieświadomego, więc nic nas nie powinno dziwić. A jednak - wrażenie chaosu, irracjonalności jest na tyle silne, by wprawiać w zdumienie i jednocześnie być źródłem niepokoju o to, czym właściwie jest ten świat, który odwiedza bohaterka. Dorosły, będąc kimś protekcjonalnym, absurdalnym w swej wyższości i przekonaniu o własnej racjonalności, jest w nim postacią wykrzywioną, ogarniętą pragnieniem władzy, histerycznymi lękami, wykorzystującą sam fakt bycia dorosłym do egzekwowania swoich pragnień i pomysłów.










