Aktualności













Pożegnanie "Gardenii" w Przodowniku


Pierwszy polski dramat o damskim piciu, współczesny portret kobiety rozpisany na cztery głosy czyli "Gardenia" Elżbiety Chowaniec. Po niemal dziewięciu latach od premiery spektakl schodzi z afisza Teatru Dramatycznego.

Prababka służy ojczyźnie jako ekskluzywna prostytutka odwracająca uwagę SS od akowskiej konspiracji, babka przemierza Polskę handlując ciuchami. Córka konsekwentnie zamienia dom w melinę, a wnuczka pnie się w korporacyjnej hierarchii. Nie wszystkie bohaterki sztuki są alkoholiczkami, ale wszystkie ponoszą konsekwencje rodzinnego picia, bo - czy tego chcą, czy nie - biorą udział w zakrapianej sztafecie pokoleń.

Na scenie zobaczymy Dorotę Landowską, Agnieszkę Warchulską, Paulinę Kinaszewską i Martynę Peszko. Spektakl wyreżyserowała Aldona Figura. Dzięki scenografii Katarzyny Paciorek, "Gardenia" jest też dyskretną podróżą po modzie i wystroju wnętrz - od lat trzydziestych po współczesność.

"Gardenia" Elżbiety Chowaniec podważa romantyczną wizję kobiety jako bogini ogniska domowego i strażniczki narodowych wartości. Gardenia jest tu kwiatem trującym. Ale, być może, tradycja ta już dawno jest podważona ? i Elżbieta Chowaniec pokazuje po prostu jej współczesną wersję. To, co boli, to realizm tej wersji. Bo jest to realizm matni. - pisała Irena Grudzińska-Gross.

Gramy 19 i 20 lipca o godzinie 19.00 na Scenie Przodownik

Bilety: 663 741 903, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


 














Pożegnanie „Merlina. Innej historii” Tadeusza Słobodzianka

Alternatywna opowieść o rycerzach Okrągłego Stołu, przypowieść o zdradzonym przymierzu i upadku wiary w państwo idealne. Spektakl wystawiony w 2003 roku w Teatrze Narodowym i wznowiony w nowej obsadzie w 2010 roku na Scenie Przodownik schodzi właśnie z afisza.

Merlin, syn Szatana oddany w służbę Bogu, postanawia stworzyć w Brytanii królestwo doskonałe. Władcą zostaje Artur, który powołuje Zakon Okrągłego Stołu – na znak równości wszystkich rycerzy, którzy przy nim zasiądą. Warunkiem powstania królestwa idealnego jest jednak znalezienie relikwii świętego Graala. Siedmiu rycerzy wyrusza w świat, pokonuje bestie, uwalnia „panny nagie i bezbronne” i traci swój idealizm. Świętego Graala nie znajdują, wracają do zamku Kamelot - każdy zarażony innym grzechem głównym - i kierują kopie przeciw sobie. Brytania spływa krwią.

Tadeusz Słobodzianek w „Merlinie” korzysta z popularnych motywów (legendy arturiańskie) i tradycji literackich (epos rycerski), a całą historię wpisuje w konstrukcję łacińskiej mszy. Starym formom nadaje  jednak nowe treści. Spektakl Spišaka nie próbuje olśniewać widzów gigantycznymi instalacjami i nie posiłkuje się projekcjami wideo. Świat stwarzają tu aktorzy, odwołując się do wyobraźni publiczności, jak w teatrze jarmarcznym, czy komedii dell’arte.

„Naprawdę słychać rżenie nieistniejących koni, nieistniejące miecze naprawdę przebijają ciało, nieistniejące kopie idą w prawdziwe drzazgi, a na stół leje się prawdziwa, choć nieistniejąca krew”– pisał o spektaklu Roman Pawłowski.

Reżyseria - Ondrej Spišák
Scenografia - Frantisek Liptak
Opracowanie muzyczne – Jan Bernad
II reżyser – Aldona Figura

Merlin - Janusz R. Nowicki
Viviana – Anna Gajewska
Ginewra – Agnieszka Warchulska
Artur – Maciej Wyczański
Gowen – Mariusz Drężek
Keu - Robert T. Majewski
Percewal - Damian Łukawski
Mordret – Marcin Sztabiński
Klaudas – Michał Maliszewski
Lancelot - Kamil Siegmund

PRASA O SPEKTAKLU

Dramat niezwykły, nadzwyczaj misterny, tyleż artystycznie, co myślowo. Zapewne jeden z kilku najlepszych dramatów powojennych.(Gazeta Wyborcza)

Słowacki reżyser z robił piękne i mądre przedstawienie o magicznej sile oddziaływania. (Rzeczpospolita)

Ta uniwersalna opowieść o ludzkich namiętnościach i słabościach, ale także o nieustannym dążeniu do doskonałości, może być też traktowana jako gorzki komentarz do naszej najnowszej historii. (Gazeta Poznańska)

Odbiorca tej sztuki niczego nie może być pewien w stu procentach, oto homoseksualista staje się bi, zło miesza się z dobrem, religijne śpiewy występują na przemian z wołaniami do szatana, demon odwołuje się do boga, nawiązanie do męki Pańskiej zmienia się w rytuał satanistyczny… (brockleysid.salon24.pl)

Szczerze mówiąc, trudno określić, czy mamy do czynienia z dramatem poetyckim, oratorium, moralitetem, misterium, udramatyzowaną chanson de geste, ale na pewno z czymś robiącym wrażenie. (Notatnik Teatralny)

Zapraszamy na spektakl 17 lipca o godzinie 19:00 na Scenie Przodownik
 












Drodzy Widzowie

Przypominamy, że w najbliższy weekend w Warszawie trwa szczyt NATO, wybierając się na nasze spektakle warto zapoznać się z aktualnymi zmianami w ruchu i komunikacji miejskiej. Pełną informację można znaleźć na stronie UM Warszawa:

http://www.um.warszawa.pl/aktualnosci/przygotowania-warszawy-do-szczytu-nato


Do zobaczenia na Letnim Przeglądzie Teatru Dramatycznego!





 








Boję się lęku, snu, pustego miejsca obok


Mocnym akcentem kończy teatralny sezon Teatr Dramatyczny w Warszawie. Choć ryzyko było bez wątpienia duże - debiutujący dramaturg i w obsadzie aktorki, których ostatnio teatr szczególnie nie rozpieszczał. Tymczasem Aleksandrze Popławskiej udało się stworzyć przejmujący spektakl, którego prawda, emocjonalna mięsistość zawiera się w każdym elemencie, jaki pojawia się na scenie. A wszystko to udaje się pokazać bez jakichkolwiek inscenizacyjnych podpórek czy fajerwerków, tak często dzisiaj stosowanych widowiskowych tricków zyskujących łatwy poklask. - pisze Wiesłąw Kowalski w TeatrDlaWas

Na Scenie Przodownik mamy teatr w najczystszej postaci - bardzo dobry, mądry i wnikliwy tekst Jacka Góreckiego, z ogromnym znawstwem penetrujący naturę kobiecej psychiki i jej duszy, podparty przepracowanym głęboko aktorstwem, które w interpretacji postaci Anny Gorajskiej(Simone Godet), Agnieszki Wosińskiej (Justyna Jabłońska) i Krystyny Tkacz (Lilli) jest wprost magnetyzujące. Robi to na prawdę piorunujące wrażenie - im bardziej wnętrza bohaterek są tajemnicze i nieprzejrzyste, lub też przerażone czy podniecone, dokonuje się też w ich ciałach zmiana w wyrazistości zewnętrznych reakcji, zamiera gest, który przez chwilę może znaczyć więcej niż jakiekolwiek słowo, a wydobywający się z ich serc skowyt grzęźnie w gardle. Do tego znakomicie wkomponowana w te trzy jakże różne światy, choć zawsze tak samo dotykające naszych lęków związanych z przemijaniem, potrzebą bliskości, poczuciem samotności i głodem miłości, muzyka, która nie milknie, budując niezwykłą, fantasmagoryczną atmosferę tego niepowtarzalnego wieczoru, w którym uczestniczy się jak w hipnotycznym transie.

Rzeczywistość jest w tym spektaklu skąpaną w zielonych barwach "pułapką z paproci", labiryntem niespełnień. Pojawiające się gdzieniegdzie połyski żółci, bieli, czerni czy czerwieni razem tworzą fakturę scenicznego świata, zamykającego niczym w filmowych kadrach rzeczywistość każdej z bohaterek. Wszystko to razem, sugestywnie ujęte i "fotografowane", pozwala nam przeżyć szczególny rodzaj dreszczu estetyczno-emocjonalnego. I to jest jakby paradoks tego przedstawienia, które z jednej strony zachwyca swym formalnym pięknem, konstruując jednocześnie bezlitosną wizję świata. Na szczęście nie ma w tym żadnej sprzeczności, potęgując jedynie obraz rzeczywistości, która staje się też po części jakby sennym majakiem, albo widmową iluzją. Ciemne strony z życia trzech, pozornie obcych sobie kobiet, również dzięki zastosowanym projekcjom Marii Matyldy Wojciechowskiej, konstruowane są tutaj na łączeniu tego, co dzieje się w koszmarnym wymiarze świata wewnętrznego, z tym co pozostaje tylko w jego sferze zewnętrznej.

Można powiedzieć, że dramat Góreckiego jest w swej dramaturgicznej fakturze dość powściągliwy. To zaledwie trzy monologi: Milczenie Simony, Nożownicy, Dramat w mieszkaniu paproci. Didaskalia ograniczone są zaledwie do oznaczenia pauz i lapidarnego określenia miejsca akcji czy wieku bohaterki. W inscenizacji Popławskiej to, co zawarte w słowach zyskuje jednak jakby nowy wymiar ekspresji - wyrazistość gestu, niemalże graficzny zapis sytuacji, za którymi czają się różne odmiany lęku w próbach zbliżenia się do drugiego człowieka. Aktorki idealnie trafiają w ton swoich dramatów, nawet kiedy zastygają jest w nich stale obecne napięcie kogoś oczekującego na fatum, przed którym uciec nie zdołają. Tutaj każda realność opisywanego zdarzenia jest jakby rozszczepiona celem wyłuskania jego najbardziej zasadniczych kwestii i emocjonalnych napięć.

Popławska, wykorzystując do maksimum możliwości przestrzenne w scenografii Tomasza Mreńca i umiejętnie gospodarując dramaturgią widowiska, z ogromną dozą wrażliwości i wyobraźni buduje sytuacje stające się metaforami ludzkich losów, pozbawione jednak symbolicznych wybujałości, a będące jedynie obrazem potęgującym ukryte w słowach sensy. Nie ma tutaj miejsca na puste znaki, mogące sprowadzać opowieść na manowce emocjonalnej obojętności. Nie ma demonstracyjnie użytych teatralnych chwytów. Każdy zastosowany komentarz w obrazie czy w muzyce, każde działanie czy ruch, mają w tym przedstawieniu swoje pełne uzasadnienie, budują jego czystość, klarowność i potęgują znaczenia. To teatr niezwykle uczciwy, który nawiązując do mitów naszej współczesnej wrażliwości, potrafi pokazać na scenie ich projekcje, a nie tylko obraz rzeczywistości, który dobrze znamy.

"Boję się lęku, snu, pustego miejsca obok"
Wiesław Kowalski
Teatr dla Was/9.07
11-07-2016









Premiera „Coming out” na Letnim Przeglądzie Teatru Dramatycznego

Medytacja na temat życia trzech kobiet, które z pozoru dzieli wszystko - status społeczny, wiek, miejsce urodzenia. Łączy je jedynie moment w którym przekroczyły granice moralności, zbrodni, życia i śmierci. – mówi reżyserka spektaklu Aleksandra Popławska o sztuce Jacka Góreckiego „Coming out”. W spektaklu występują: Krystyna Tkacz, Agnieszka Wosińska i Anna Gorajska. Premiera 8 lipca na Scenie Przodownik.

Wyprawa w świat brutalnej liryki i przeklętej miłości. Trzy monologi zranionych kobiet – młodej, dojrzałej, przejrzałej – przepełniają uczucia mocne, drapieżne, jednoznaczne. Ich dramaturgia jest prosta: błysk, potem upadek w ciemność, a wreszcie rozpamiętywanie. Sztuka dowodzi twierdzenia: „Prawdziwa miłość jest w gruncie rzeczy nieosiągalna”. A może tylko: „prawdziwa wzajemność”? Bo miłość trwa po swym zgonie i zmienia się w coś innego. W co? O tym właśnie mówi Coming out.

„To spektakl/koncert/trans. Medytacja na temat życia trzech kobiet  które z pozoru dzieli wszystko - status społeczny, wiek, miejsce urodzenia. Łączy je jedynie moment w którym przekroczyły granice moralności, zbrodni, życia i śmierci. „To była szósta rano, i lipiec i lato.” Śpiewa/mówi Simone Godette 20+, Justyna Jabłońska 40+ i Lilli 60+. W trzech splecionych ze sobą monologach bohaterki opowiadają o samotności, marzeniach, pragnieniach, niebezpieczeństwie i świecie. Działają impulsywnie i desperacko pragną miłości. David Latimer w 1960 roku zamknął ogród w naczyniu. Ostatni raz podlał go w 1972 roku, od tamtej pory powstał zamknięty ekosystem, a w hermetycznej butli następuje fotosynteza, rotacja składników, owocowanie, rozrost, zamieranie starych i rozkwit nowych roślin. Nasze bohaterki podobnie jak rośliny Davida Latimera tworzą odcięty od reszty społeczeństwa ekosystem, samotne, zamknięte w swoich mikroświatach rozkwitają i umierają po to, żeby narodzić się na nowo.” - Aleksandra Popławska o „Coming out”


Scenografia: Tomasz Mreńca
Kostiumy/projekcje: Maria Matylda Wojciechowska
Opracowanie muzyczne: Paweł Juzwuk
Muzyka na żywo: Maciej Dłużniewski, Piotr Leniewicz, Karol Ludew

OBSADA
Lilli: Krystyna Tkacz (gościnnie)
Justyna Jabłońska: Agnieszka Wosińska
Simone Godet:  Anna Gorajska

Lipiec to w Dramatycznym pełnia sezonu. Na Letnim Przeglądzie Teatru Dramatycznego zobaczymy wszystkie premiery mijającego sezonu, w repertuarze trzydzieści tytułów -  współczesne dramaty, komedie, spektakle muzyczne, klasyka w nowych przekładach, adaptacje wybitnych powieści. Ponadto piętnaście spektakli z angielskimi napisami, specjalne zniżki dla studentów i seniorów.  Przegląd trwa od 1 do 30 lipca.
 


spoty

 

unia


 

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

© 2014 Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy
Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad 1, 00-901 Warszawa