Aktualności

 

 

 

 

 

Rosja. Sukces "Naszej klasy" z Teatru Wachtangowa

Dramat Tadeusza Słobodzianka wystawiony w Teatrze im. Jewgienija Wachtangowa w Moskwie znalazł się wśród 10 najlepszych spektakli 2016 roku według teatralnego portalu "Afisz".

W rankingu Aleksego Kisielewa znalazły się między innymi "Książę' według "Idioty" Dostojewskiego w reżyserii Konstantina Bogomołowa i "Rosyjska powieść' Mariusa Iwaszkiewicziusa w reż. Mingaugasa Karbanskisa w Teatrze im. Majakowskiego.

O "Naszej klasie"

Książką, która spada na nas jak zły los... jest również "Nasza klasa" Tadeusza Słobodzianka. Zygmunt, jedna z Osób Historii w XIV lekcjach, pisze w liście do "Drogiego Kolegi Abrama": "To wszystko jest nie do opisania co spotkało... naszą klasę". List Zygmunta kłamie, gdy mówi, że "wszyscy żydzi od nas nie żyją i zostali pomordowani przez hitlerowskie bestie spaleni żywcem kobiety i dzieci w stodole". Wiemy, że to nie były "hitlerowskie bestie"... - pisał o dramacie profesor Cezary Wodziński.

"Chcę być strażakiem". Chcę być nauczycielem". "Chcę być gwiazdą filmową". Rok 1925. Kiedy polscy uczniowie - pięcioro katolików i pięcioro Żydów - dorastają, w ich życiu następują niespodziewane zwroty. Przeżywają najazd dwóch armii - najpierw radzieckiej, później niemieckiej. Przyjaciel zdradza przyjaciela, przemoc narasta, osiągając punkt kulminacyjny, którego wspomnienie będzie nieustannie nawiedzać ocalałych.

"Nasza klasa" Tadeusza Słobodzianka to najczęściej obecnie wystawiana na świecie polska sztuka. Od prapremiery w londyńskim National Theatre w 2009 r. sztuka była grana m. in.: w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych (w Filadelfii, Waszyngtonie, Minnesocie, Los Angeles, Pittsburgu, Chicago), Hiszpanii, Włoszech (w Rzymie i Neapolu), Czechach, Japonii, Brazylii, Finlandii, Szwecji (Sztokholm i Helsingborg), Danii, Norwegii, Rumunii, Bośni, Izraelu, na Cyprze, Węgrzech i Litwie. Polska premiera sztuki odbyła się w Teatrze na Woli w reżyserii Ondreja Spišaka, który za ten spektakl został nagrodzony Feliksem Warszawskim 2011. W 2012 r. budapesztańska "Nasza klasa" w reżyserii Gabra Mate otrzymała Nagrodę Krytyków Teatralnych za najlepszy spektakl sezonu na Węgrzech, w Tokio zdobyła Wielką Nagrodę Teatralną Yomiuri za najlepszy spektakl 2013, na Litwie nagrodę krytyków za najlepsze przedstawienie sezonu. W Szwecji spektakl reżyserowany przez Natalie Ringler został uznany przez dziennik Dagens Nyheter za najważniejsze wydarzenie teatralne w Szwecji.

Sylwester w Teatrze Dramatycznym

Jazzband, rewia i tropiki, czyli „Tutli-Putli”, najnowsza premiera inspirowana między innymi tekstem Witkacego; walka o władzę między liberałem a zwolennikiem surowych obyczajów w „Miarce za miarkę” Szekspira oraz „Niedźwiedź Wojtek” Tadeusza Słobodzianka, współczesna interpretacja historii nietypowego bohatera. To trzy propozycje Teatru Dramatycznego na sylwestrowy wieczór.

Serdecznie zapraszamy.  Bilety w cenie od 40 do 150 zł.  Po spektaklach zapraszmy  na lampkę szampana.

MIARKA ZA MIARKĘ
Scena im. G. Holoubka, godz. 19.00

„Miarka za miarkę”, jedna z najbardziej przewrotnych sztuk Szekspira, łączy  polityczny thriller z okrucieństwem, ironią i czarnym humorem. „To opowieść o władzy, jej dramacie i absurdach. Szekspir pyta, czy rządzący mogą być sprawiedliwi i moralni, czy też wykorzystują moralność, by zdobyć i sprawować władzę.

NIEDŹWIEDŹ WOJTEK
Scena na Woli, godz. 19.30

Legendarny niedźwiedź Wojtek we współczesnej interpretacji Tadeusza Słobodzianka. Perypetie młodych żołnierzy różnych narodowości i wyznań widziane oczami zwierzęcia. Wojtek towarzyszy bohaterom na szlaku bojowym z Iranu do Włoch, walczy pod Monte Cassino i trafia z nimi do obozu dla uchodźców.
Sztuka opisując losy straconego pokolenia, próbuje weryfikować znaczenie słów „patriotyzm” i „naród”, a także „przyjaźń” i „solidarność”. „Niezwykłe jest to, że obecność niedźwiedzia wśród ludzi rodzi pytania, co jest w zwierzęciu ludzkiego, a co w człowieku zwierzęcego” – mówi reżyser Ondrej Spišák.

TUTLI-PUTLI
Scena Przodownik, godz. 19.30

Operetka Witkacego konfrontuje ludożerców z wyspy Tua-Tua i kombatantów Wielkiej Wojny, która miała być ostatnią, ale Witkacy wiedział, że nie będzie. Tak zwana cywilizacja i tak zwana dzikość przeglądają się w sobie jak w lustrze. Oto twarz kolonializmu: z jednej strony znudzenie, chucie i forsa, z drugiej – egzotyczne narkotyki i fatalizm. Wszystko przerysowane, bo to karykatura, ale, jak u Witkacego, wróżebna. Zagłada ostatniego rajskiego zakątka na Ziemi jako musical: na to wpaść mógł tylko Witkacy.  Jazzband, rewia i tropiki, czyli kwestia, kto jest dziki?

 

 

 

 

 

Szanowni Widzowie

W trosce, by nic nie przeszkodziło Wam w spędzeniu udanego wieczoru sylwestrowego na Scenie Gustawa Holoubka w Teatrze Dramatycznym, przekazujemy kilka niezbędnych informacji związanych z organizacją przestrzeni wokół PKiN  w ten wieczór.

  • ulica Marszałkowska na odcinku Al. Jerozolimskie - Świętokrzyska będzie zamknięta dla ruchu samochodów osobowych i komunikacji miejskiej od 15:00  (31 grudnia) do 6.00 (1 stycznia)
  • od godz. 16-tej parking przed PKiN będzie zablokowany, dlatego sugerujemy przyjazd komunikacją miejską lub parkowanie poza parkingiem przed PKiN.
  • od 20.30 do 1.30 stacja Metro Centrum będzie wyłączona z ruchu

    Zachęcamy do zapoznania się z rozkładami jazdy tramwajów i autobusów w 31 grudnia 2016 i 1 stycznia 2017. Informacje na stronie: http://www.ztm.waw.pl



















Agnieszka Warchulska w Zet Chilli

We wtorek, 13 grudnia,  o godzinie 9:00 Agnieszka Warchulska będzie gościem Rafała Turowskiego w Zet Chilli. Aktorka opowie o spektaklach Teatru Dramatycznego, w których występuje. Zapraszamy do słuchania.












Jazzband, rewia i tropiki


 

Operetka Witkacego, teksty podróżnika Bronisława Malinowskiego i antropolożki Marii Czaplickiej to inspiracja dla nowego spektaklu na Scenie Przodownik, czyli „Tutli-Putli. Kto jest dziki?”. Premiera 30 grudnia, a pierwszy spektakl popremierowy w wieczór sylwestrowy. Przedstawienie w reżyserii Magdaleny Miklasz jest koprodukcją Teatru Malabar Hotel i Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy.  

Operetka Witkacego konfrontuje ludożerców z wyspy Tua-Tua i kombatantów Wielkiej Wojny, która miała być ostatnią, ale Witkacy wiedział, że nie będzie. Tak zwana cywilizacja i tak zwana dzikość przeglądają się w sobie jak w lustrze. Oto twarz kolonializmu: z jednej strony znudzenie, chucie i forsa, z drugiej – egzotyczne narkotyki i fatalizm. Wszystko przerysowane, bo to karykatura, ale, jak u Witkacego, wróżebna. Zagłada ostatniego rajskiego zakątka na Ziemi jako musical: na to wpaść mógł tylko Witkacy.  Jazzband, rewia i tropiki, czyli kwestia, kto jest dziki?

Twórcy Teatru Malabar Hotel łączą szaloną operetkę Witkacego z tekstami antropolożki Marii Czaplickiej i podróżnika Bronisława Malinowskiego, by podjąć temat różnorodności kulturowej i zapytać, jaki wpływ wywiera na nas miejsce zamieszkania i społeczeństwo.
 

adaptacja: Marcin Bartnikowski
scenografia, kostiumy: Marcin Bikowski, Marcin Bartnikowski
lalki: Marcin Bikowski
muzyka: Anna Stela, Marcin Liweń

OBSADA:
Anna Stela
Marcin Bikowski
Marcin Bartnikowski

 

,,Zamierzamy zająć się tematem obcości kulturowej z perspektywy sztuki i etnografii. Nasz punkt wyjścia stanowi dramat Stanisława Ignacego Witkiewicza Panna Tutli-Putli, zainspirowany podróżą do Azji, którą zakopiański twórca odbył z Bronisławem Malinowskim. Teorie i opisy etnograficzne Malinowskiego będą zatem pierwszym naturalnym kontrapunktem do głosu Witkacego. Jego doświadczenie obcości na wyspach triobriandzkich pokazuje z jednej strony głęboki problem egzystencjalny, z drugiej stanowi przyczynek do rozważań o kolonializmie dawniej i dziś. Trzecią osobowością ukazaną w spektaklu będzie wybitna polska uczona Maria Czaplicka - badaczka plemion syberyjskich - której losy krzyżowały się z Malinowskim. Jej spojrzenie na obcą kulturę cechuje refleksja na pograniczu kulturoznawstwa i teorii sztuki.

Ukazanie na scenie trzech tak silnych osobowości jest punktem wyjścia do dialogu o trudnych i aktualnych dziś problemach różnorodności kulturowej, emigracji i wpływie jaki wywiera na nas miejsce i społeczeństwo. Co ważne we wszystkich trzech głosach usłyszymy echa zarówno nauki jak i sztuki.''  /Twórcy spektaklu/

To już trzecia, po „Mistrzu Małgorzacie” Michaiła Bułhakowa i „Don Juanie” Moliera/Bergmana realizacja twórców związanych z Teatrem Malabar Hotel na Scenie Przodownik.  Malabar Hotel to jedna z najciekawszych niezależnych grup teatralnych w Polsce. Nazwę teatru jego założyciele – Marcin Bartnikowski i Marcin Bikowski - zaczerpnęli z twórczości Witkacego. W centrum zainteresowania grupy jest forma, zarówno rozumiana po Witkacowsku, jak i nawiązująca do teatru plastycznego i lalkowego. Mają na koncie ponad trzydzieści nagród i wyróżnień w Polsce i za granicą. Ich przedstawienia były pokazywane na ponad stu festiwalach teatralnych na czterech kontynentach.

Forma, forma, forma! Tu forma rządzi wszystkim, nawet w żywym planie. Przepraszam: treść i forma. Bo to nie żadna czysta forma, żaden teatr formistyczny, żaden teatr plastyczny – to teatr obrośnięty znaczeniami jak dno „Latającego Holendra” kapitana Davy’ego Jonesa glonami i muszlami.- pisała o Malabarze Hanna Baltyn na portalu „Teatralny.pl”.

30, 31 grudnia o 19:00
Scena Przodownik przy ul. Olesińskiej 21
Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy
http://bilety.teatrdramatyczny.pl/

 
















Natalie Ringler  o „Harper” Simona Stephensa


Jako reżyserka spotykam się z Simonem Stephensem po raz pierwszy, wcześniej znałam go jako czytelniczka. Moim zdaniem jest pisarzem, który potrafi pogodzić głębię psychologiczną z pozornie banalnymi, codziennymi zdarzeniami. Stephensa zajmują sytuacje powszechne, relacje rodzinne, zdarzenia, które przytrafiają się większości ludzi. On jednak traktuje tę codzienność z niezwykłą uwagą, potrafi znaleźć w niej prawdziwy dramat. Pokazuje złożoność świata, jego barwność.

Taką historią jest właśnie „Harper”, opowieść o czterdziestoletniej kobiecie, która dowiaduje się o ciężkim stanie ojca i musi zdecydować, czy pojechać na ostatnią z nim rozmowę przed śmiercią. Harper poznajemy w chwili istotnej zmiany, bohaterka postanawia przyjrzeć się swojemu życiu. Jej sytuacja jest w sumie prosta do zrozumienia – każdy z nas przecież podejmuje decyzje o ważnych zmianach. Harper jest więc everymanem, ale ma szczególną umiejętność: potrafi bardzo skoncentrować się na spotkanej osobie, wytrącić ja z formy, rozbroić i doprowadzić do szczerej rozmowy. Ta właściwość wyróżnia ją z tłumu. To jest o tyle ciekawe, że w ciągu dwóch dni Harper rozmawia z najważniejszymi osobami w swoim życiu. Równocześnie Harper pozostaje niedopowiedzeniem, niedoświadczonym polem - nie chcę powiedzieć zagadką, tajemnicą, bo to by zakładało ukrywanie jakiegoś sekretu z własnego życia. Harper nie odkrywa się mimo sytuacji, przez które przechodzi, nie jesteśmy w stanie poznać jej do końca. Harper nie dąży też do konkretnej zmiany, nie wie czego szuka. Natomiast jej otwartość, poświęcenie światu uwagi, zoom na rzeczywistość, powodują że świat przeżywa o wiele głębiej. Nawet nieistotne spotkania z ludźmi coś przynoszą i prowadzą dalej.

Dla mnie w tej sztuce bardzo istotnym tematem jest kwestia schematów zachowań, które powtarzamy z pokolenia na pokolenie, choć każdy z nas przecież postanawia sobie, ze będzie inny niż jego ojciec, czy matka. Stephens podsuwa pytanie: Czy jesteśmy w stanie w stanie uciec przed powtórzeniami? To oczywiście jedno z pytań. Inne tematy które sztuka dotyka to starzenie, młodość, pytania: „Co to jest miłość? Czy można wybaczyć zdradę? Kolejnym pytanie dookoła, którego krąży sztuka jest banalne, ale każdy je sobie zadaje - a mianowicie - jaki jest sens naszego życia?

Stephens nie wysuwa żadnych tez przy opowiadaniu swojej historii, podrzuca tylko pytania lub tez możliwości innego spojrzenia na świat. To szczodrość z jego strony. Myślę też, że jest to sztuka, która może różnych widzów skłonić do różnych pytań. Jego poetyka, to właśnie otwieranie szufladek, przyglądanie się światu, i w zależności od tego, kto ogląda spektakl inne aspekty mogą wydać się istotne.

Premiera spektaklu 9 grudnia 2016 na Scenie Na Woli im. Tadeusza Łomnickiego
 


wiadomości

 


więcej aktualności

 

 

unia


 

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

© 2014 Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy
Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad 1, 00-901 Warszawa