Zyta Rudzka

CUKIER STANIK

Starzejący się mistrz krawiecki i jego siostra, właściciele pracowni gorseciarskiej Cukier Stanik dywersyjnymi metodami podejmują walkę z konkurencję  chińskich biustonoszy. Don Kiszoci młodego kapitalizmu zetrą się z  Supermarketem reprezentowanym przez szefową ochrony – Babę Kapo.

Cukier Stanik w sposób prześmiewczy i przejmujący podejmuje tematy społeczne i egzystencjalne. To opowieść o znaczeniu wspólnoty, nostalgii za starym światem, walce o szczęście  i  wypieraniu rzeczy oryginalnych przez produkcję masową.

 

 

Obsada:
DAWID CUKIER - Janusz R. Nowicki
MIRA - Krystyna Tkacz
ŚLEPA - Anna Kadulska / Joanna Król
BABA KAPO - Anna Moskal
ULICZNY - Robert Koszucki
OPIEKUN ŁAJKI - Stanisław Brudny
CHIŃSKI HARMONISTA - Bagakhuu Nyamsuren
UCHODŹCA - Wvarwezeki-wez Kombo-Bouetou Moussa

 

Autorka: Zyta Rudzka
Reżyseria: Gabriel Gietzky
Scenografia: Maria Kanigowska
Opracowanie muzyczne: Rafał Kowalczyk
Asystent reżysera: Mateusz Karoń
Kierownik produkcji: Magdalena Romańska


Zyta Rudzka o  sztuce „Cukier Stanik”

O bohaterach
Lubię pisać o ludziach nie rozwalcowanych korporacjami, nie przyciętych trendami. To taki  anty-glamour po polsku.  Nie uważam, że moje postacie są ofiarami transformacji, ani nawet marzycielami, to dla mnie bardziej żołnierze. Ciągle walczą, kombinują, trzymają się ich małe cwaniactwa, nie oddają życia walkowerem. Ich życie to właściwie zapis walki, ale widzianej antyheroicznie. Poprzez rewers realnej przemocy: komizm, groteskę, codzienne krzątactwo, pozorną zwykłość.  I nagle w małym gadaniu ma szanse ujawnić się coś ważnego.

O Dawidzie Cukierze
Dawid Cukier to krawiec, który rzuca wyzwanie światu chińskich tekstyliów. Don Kiszot młodego kapitalizmu. Postać śmieszna, ale zarazem głęboko tragiczna. Mierzy się z ekonomią wolnorynkową, ale zmaga się również z przeznaczeniem. Staje do walki nierównej, być może z góry skazanej na porażkę i to właśnie jest dla mnie najbardziej interesujące. Jego pracownia staników ma za sobą lata świetlności, ale nieoczekiwanie to zapomniane przez klientki miejsce staje się miejscem schronienia i budowania autentycznej wspólnoty. Chyba właśnie dzięki takim małym wspólnotom przetrwa świat. To się zresztą odradza, taki styl życia koncentrujący się na lokalności, orientowaniu się na najbliższy krąg ludzi. Chciałam napisać o końcu świata rzemieślników, o ustępowaniu rzeczy trwałych pod naporem tandetnej i masowej bylejakości. Wychodzi na to, że ta sztuka jest  lewacka, choć nie miałam takiego założenia przy pisaniu.

O dramacie    
Opowiadam historię upadku pracowni gorseciarskiej na wesoło. Lubię tragizm teatru kuglarskiego, plebejskiego. Wszystko, co w naszym życiu tragiczne, najpierw przychodzi nierozpoznane, w jarmarcznym ubranku. Piszę nie tyle o problemach kapitalizmu po polsku, ile o życiu na cmentarzysku po komunie, jakby na polu ekshumacji. Interesuje mnie moment, kiedy niespodziewanie nostalgia za przeszłością ujawnia okrucieństwo tamtych czasów.  Stąd motyw cierpienia Łajki, psa wysłanego w kosmos.

Gabriel Gietzky o "Cukierze Staniku":
Cukier Stanik to tekst, który ma ciepła aurę, melancholię i poetyckość, nieczęstą w dzisiejszym dramacie współczesnym. Nie ma tu obrażania się na rzeczywistość. Bohaterom dramatu nie powiodło się w nowej kapitalistycznej rzeczywistości, ale z pewnością nie są nieudacznikami. To ludzie bardzo wrażliwi, którzy po prostu nie mieszczą się w ogólnych ramach, nie są stereotypowi, nie są trendy. Mimo, że są na marginesie społeczeństwa nie dają się zwalcować rzeczywistości. Nie marzą o tym, o czym marzy większość społeczeństwa. Ich pragnienia są elementarne i duchowe zarazem. Można się od nich uczyć sztuki życia. Ci bohaterowie, balansujący na granicy przeżycia, są znacznie bardziej szczęśliwi niż większość z nas, bo oni nie pozwolili sobie narzucić pragnień nie do spełnienia. Bohaterowie „Cukiera Stanika” przypominają nieco bohaterów czeskiej literatury, z którymi może nie zamienilibyśmy się na życia, ale bardzo chętnie byśmy się zaprzyjaźnili i zaprosili do domu. Wydaje się , ze ich motto brzmi: „Będzie, co ma być i to jest dobre!” Co ważne, wszyscy bohaterowie dramatu dokonują przemiany - po latach nieumiejętności odnalezienia się w życiu, zrzucają stare skóry jak wąż - właśnie dzięki spotkaniu w tym towarzystwie. To tak jak wypracować sobie duchowością szansę na nowe życie, otrzymać je i wykorzystać.

Cukier Stanik” to również opowieść o świecie, który odchodzi, czyli o świecie rzemieślników, złotych rączek, fachowców, producentów rzeczy trwałych, którzy muszą ulec w cenowej walce z zalewająca świat chińską tandetą. Można też tę sztukę czytać jako tekst antykonsumpcjonistyczny. Bohaterowie zakorzenieni są w czasach, gdy produkowało się rzeczy, by służyły do końca świata. Dziś produkuje się rzeczy, żeby je zaraz wyrzucić i zastąpić nowymi.

„Cukier Stanik” to dramat niezwykle zabawny, ale humor nie jest tu ornamentem, tylko sposobem powiedzenia czegoś na serio. Mam nadzieję, ze uda nam się przygotować spektakl o słodko-gorzkim posmaku. „Cukier Stanik” można nazwać eko-spektaklem. Przestrzeń duchowa jest tu zbudowana ze szczątków przeszłości, ale one są rzutowane w przyszłość, Energia czerpana ze wspomnień pozwala zbudować coś w przyszłości.


Relacja z czytania w 2008 roku

Zdjęcie plakatu: Daniel Rudzki / Piotr Wacowski, stylizacja fryzury Jaga Hupało, lay out Langfuhr&Magenta

Prapremiera w Laboratorium Dramatu - 16 lipca 2010 roku
Spektakl trwa godzinę i 25 minut

zdjęcia ze spektaklu:


wiadomości

 


więcej aktualności

 

 

unia


 

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

© 2014 Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy
Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad 1, 00-901 Warszawa