COMING OUT

JACEK GÓRECKI

PREMIERA 8 lipca 2016

Scena Przodownik


Wyprawa w świat brutalnej liryki i przeklętej miłości. Trzy monologi zranionych kobiet – młodej, dojrzałej, przejrzałej – przepełniają uczucia mocne, drapieżne, jednoznaczne. Ich dramaturgia jest prosta: błysk, potem upadek w ciemność, a wreszcie rozpamiętywanie. Ale przeżyć to i wyznać, co się przeżyło – o, to już nie jest proste.

Sztuka dowodzi twierdzenia: „Prawdziwa miłość jest w gruncie rzeczy nieosiągalna”. A może tylko: „prawdziwa wzajemność”? Bo miłość trwa po swym zgonie i zmienia się w coś innego. W co? O tym właśnie mówi Coming out.

 

Reżyseria: Aleksandra Popławska
Scenografia: Tomasz Mreńca
Kostiumy/projekcje: Maria Matylda Wojciechowska
Opracowanie muzyczne: Paweł Juzwuk
Muzyka na żywo: Maciej Dłużniewski, Piotr Leniewicz, Karol Ludew

OBSADA

Lilli: Krystyna Tkacz (gościnnie)
Justyna Jabłońska: Agnieszka Wosińska
Simone Godet:  Anna Gorajska
 



 

„To spektakl/koncert/trans. Medytacja na temat życia trzech kobiet,  które z pozoru dzieli wszystko - status społeczny, wiek, miejsce urodzenia. Łączy je jedynie moment w którym przekroczyły granice moralności, zbrodni, życia i śmierci. „To była szósta rano, i lipiec i lato.” Śpiewa/mówi Simone Godette 20+, Justyna Jabłońska 40+ i Lilli 60+. W trzech splecionych ze sobą monologach bohaterki opowiadają o samotności, marzeniach, pragnieniach, niebezpieczeństwie i świecie. Działają impulsywnie i desperacko pragną miłości. David Latimer w 1960 roku zamknął ogród w naczyniu. Ostatni raz podlał go w 1972 roku, od tamtej pory powstał zamknięty ekosystem, a w hermetycznej butli następuje fotosynteza, rotacja składników, owocowanie, rozrost, zamieranie starych i rozkwit nowych roślin. Nasze bohaterki podobnie jak rośliny Davida Latimera tworzą odcięty od reszty społeczeństwa ekosystem, samotne, zamknięte w swoich mikroświatach rozkwitają i umierają po to, żeby narodzić się na nowo.” - Aleksandra Popławska o „Coming out”

Z recenzji spektaklu

Gorajska, Wosińska, Tkacz. Stworzyły w tym spektaklu trzy osobne, bardzo dobre, pełne i nieoczywiste role. Tak bardzo inne, a jednocześnie bliskie sobie. Bo Simone, Justyna i Lilli mogą być też jedną postacią. Tą samą kobietą, która się ujawnia, "wychodzi z szafy", zdobywa się na to, żeby opowiedzieć własną historię. Również o tym, jak bardzo boli ukrywanie prawdy o sobie. "Coming out" dobrze działa na psychikę. /Onet/

Na Scenie Przodownik mamy teatr w najczystszej postaci - bardzo dobry, mądry i wnikliwy tekst Jacka Góreckiego, z ogromnym znawstwem penetrujący naturę kobiecej psychiki i jej duszy, podparty przepracowanym głęboko aktorstwem, które w interpretacji postaci Anny Gorajskiej(Simone Godet), Agnieszki Wosińskiej (Justyna Jabłońska) i Krystyny Tkacz (Lilli) jest wprost magnetyzujące. /TeatrDlaWas/

Brawo dla Krystyny Tkacz, Agnieszki Wosińskiej, Anny Gorajskiej! Każda inna, energetyczna, witalna, świeża w swoim monologu, każda wykorzystała okazję do zaprezentowania swojego talentu, potencjału, możliwości. Brawo dla scenografa i muzyków tworzących nastrój i konteksty. Brawo dla Aleksandry Popławskiej za odwagę i intuicję, zapożyczenia, odniesienia. /Okiem Widza/
 

Czas trwania:  1 godz. 50 min (bez przerwy)

Zdjęcia Katarzyna Chmura-Cegiełkowska


wiadomości

 


więcej aktualności

 

 

unia


 

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

© 2014 Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy
Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad 1, 00-901 Warszawa