Sofokles
 KRÓL EDYP

Przekład: Antoni Libera
 

Najdoskonalszy kryminał wszech czasów, jedno z najstarszych arcydzieł literatury dramatycznej, wzór tragedii doskonałej, pierwszy evergreen w historii dramatu. Do dziś krytycy są zgodni – napisany ok. 427 r. p.n.e. przez Sofoklesa dramat nie ma sobie równych. Oto tytułowy bohater rodzi się pod znakiem okrutnej klątwy: zabije własnego ojca, poślubi matkę i spłodzi z nią potomstwo. Aby uniknąć wyroku, rodzice porzucają małego okaleczonego Edypa w górach. Chłopiec jednak nie umiera tylko trafia na dwór króla Koryntu.

„Król Edyp” wraca na afisz Teatru Dramatycznego. Wcześniej dramat reżyserowali tu Ludwik René i Gustaw Holoubek. „To sztuka o okrucieństwie przypadku, przed którym nie mogą zabezpieczyć ani najlepsze dary natury i umysłu, ani najostrożniejsze przewidywania” – pisał o greckiej tragedii krytyk Jan Kott.

Premiera 4 lipca 2014 na Scenie im. G. Holoubka

Reżyseria: Jakub Krofta
Scenografia i kostiumy: Marek Zakostelecky
Muzyka: Patryk Zakrocki, Paweł Szamburski
Przygotowanie wokalne chóru i dyrygent chóru: Bela Krynicka
Choreograf: Maćko Prusak
Reżyser światła: Olaf Tryzna
Kierownik produkcji: Mateusz Karoń
Konsultacja bokserska: Michał Zbrojewicz
Asystent kostiumografa: Joanna Gawrońska
Inspicjent: Tomasz Karolak

OBSADA
Edyp: Sławomir Grzymkowski
Jokasta: Halina Łabonarska
Kreon: Adam Ferency / Tomasz Budyta
Tejrezjasz: Olgierd Łukaszewicz
Kapłan: Waldemar Barwiński
Posłaniec: Janusz R. Nowicki
Pasterz: Władysław Kowalski
Służebna: Magdalena Smalara
Strażnik I: Mariusz Drężek
Strażnik II: Krzysztof Brzazgoń
Antygona: Anna Próchniak
Ismena: Julia Trembecka
Eteokles: Marcin Wojciechowski
Polinejkes: Tomasz Włosok
Chór: Sebastian Boguszewski,  Maria Dejmek, Zuzanna Grabowska, Mirosława Krajewska, Marta Król, Maciej Makowski, Jolanta Olszewska, Kamil Siegmund, Maciej Szary, Anna Szymańczyk, Bartosz Waga, Olga Wądołowska, Bartosz Wesołowski

3 grudnia i 10 stycznia w spektaklu wystąpi Tomasz Budyta


 

Czas trwania spektaklu: 1 godz. 20 min (bez przerwy)

„Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach projektu Prapremiery w Teatrze Dramatycznym m. st. Warszawy”







Prasa o spektaklu:

"Król Edyp" w Teatrze Dramatycznym to poważne, konsekwentne, przedstawienie o upadku racjonalisty i logika we współczesnym świecie. (… ) Libera z zachowaniem metrum Sofoklesa dał nam "Edypa" współczesnego, co znać wyraźnie w przedstawieniu Krofty. Aktorzy mówią prosto, zdecydowanie, nie szukając poezji, a tylko wierząc w siłę Sofoklesowych fraz. Ten "Król Edyp", bardzo dzisiejszy w zaprojektowanych przez Marka Zakosteleckiego obrazach i kostiumach, nie jest jednak związany z żadnym konkretnym czasem. Nie musi. Czeski scenograf daje tylko znak miejsca, burzy dystans, wprowadzając na scenę trybunę - mównicę, identyczną jak te, które widzimy w Teatrze Dramatycznym. Zabieg przynosi efekt, bo spektakl angażuje uwagę, każe iść krok w krok za spełniającym się losem bohatera. (…) "Król Edyp" to przede wszystkim zwycięstwo Sławomira Grzymkowskiego. Zagrał do bólu konsekwentnie współczesnego racjonalistę, który pokłada wiarę w jasnym porządku świata, w wierze w logikę i siłę własnego rozumu. Edyp Grzymkowskiego z początku wierzy, że wszystko da się racjonalnie uzasadnić, w rzeczywistości nie ma paradoksów, biegu ludzkiego życia nie zmieni także ingerencja bogów. W tym przywiązaniu do konkretu bohater warszawskiego przedstawienia jest z tu i teraz, bliski zapewne wielu ludziom na widowni Ale też jakoś ułomny, co pokazuje krok po kroku w swym upadku. Nagle logikę zastępują prowokacje, w reakcje wkrada się agresja. Potem jest tylko dno rozpaczy. Od roli tytułowej zależy w "Królu Edypie" bardzo wiele, zatem Sławomir Grzymkowski trzyma całe przedstawienie.
Dziennik Gazeta Prawna

Wystawiając tragedię niezawinionej zbrodni, Jakubowi Kofcie udało się stworzyć poruszającą opowieść o mechanizmach władzy i nieuchronności losu. Opowieść współczesną, a mimo to ponadczasową, odnoszącą się do ludzkich doświadczeń, sprowadzić do wymiaru egzystencjalnej prawdy o człowieku. (…) Sławomir Grzymkowski doskonale łączy w postaci Edypa dwie racje swego bohatera. Władcy kierującego się logiką i rozsądkiem, a jednocześnie -jak pisał Jan Kott -wydanego na łup konieczności i przypadku. W scenie okaleczenia, kiedy stoi cały ociekający krwią, staje się tragicznym katem samego siebie. Jest człowiekiem, a nie postacią z antycznego teatru. (…) Kreon Adama Ferencego także nie pozostawia złudzeń, że w polityce jest miejsce na sentymenty. Świetna inscenizacja poparta jest znakomitym aktorstwem nawet w tak niewielkich rolach, jak: pasterz Władysława Kowalskiego, Tejrezjasz Olgierda Łukaszewicza czy posłaniec Janusza Nowickiego. W pamięci pozostaje też Magdalena Smalara w przejmującej kwestii Służebnej. Kiedy mówimy o sukcesie spektaklu, nie sposób pominąć tłumaczenia sztuki zamówionego przez dyrektora Tadeusza Słobodzianka u Antoniego Libery. Znakomity pisarz i nieoceniony znawca Becketta dał tragedii antycznej wymiar ponadczasowego dramatu, który mógłby być udziałem każdego z nas.
Rzeczpospolita

Sławna tragedia, uchodząca za wzorzec tragicznego kunsztu antyku, w przekładzie Antoniego Libery zyskuje nową energię. Nic nie tracąc z uniwersalności i uroczystego tonu, lokuje się blisko języka żywego, a inscenizacja Jakuba Krofty te walory podkreśla. Zwłaszcza że Krofta wpisuje "Króla Edypa" we współczesną debatę o władzy i szczęściu. Edyp Sławomira Grzymkowskiego jest tyranem, który chce być kochany i żyć w prawdzie. Nieokiełznana pożądliwość moralna i polityczna staje się przyczyną jego klęski. Zamienia despotę w strzęp człowieka. (…) Siłą tego poruszającego przedstawienia są chóry i niepokojąca warstwa muzyczna, która uwydatnia wzniosłość wydarzeń, buduje nastrój trwogi i nadciągającej katastrofy.
Przegląd

Premiera "Króla Edypa" Sofoklesa w reżyserii czeskiego reżysera Jakuba Krofty potwierdza tezę, że grecki antyczny dramat nadal jest jednym z filarów kultury europejskiej i bywa wciąż aktualny. (…)Autorzy spektaklu w Teatrze Dramatycznym zrealizowali tragedię Sofoklesa w umownej scenografii i kostiumach, co wyostrza tekst sztuki w nowym tłumaczeniu Antoniego Libery, adekwatnym do współczesnego języka i wrażliwości. Obserwując dramat Edypa, widz zadaje sobie pytania związane z postępowaniem dzisiejszych elit władzy. Jak to się stało, że antyczny władca potrafił wziąć odpowiedzialność za swe czyny, popełnione nawet nieświadomie, a dziś posłowie i członkowie rządu po ujawnieniu kolejnych afer (afera taśmowa trwa!), nie tylko nie palą się ze wstydu za oszustwa i marnotrawienie publicznych pieniędzy, ale zrzucają winę na innych i nie potrafią z godnością odejść. O wydłubywaniu sobie oczu nawet nie ma co mówić.
Idziemy

Krofta stara się odciąć od wcześniejszych wersji scenicznych, których w samym Teatrze Dramatycznym było kilka i to niezapomnianych. Mocną stroną najnowszego spektaklu jest niewątpliwie znakomite aktorstwo. Doświadczeni artyści dają popis klasy i techniki na najwyższym poziomie. Choćby tylko z tego powodu warto zobaczyć "Króla Edypa".
Teatrdlawas

Zdjęcia: Katarzyna Chmura-Cegiełkowska


wiadomości

 


więcej aktualności

 

 

unia


 

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

© 2014 Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy
Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad 1, 00-901 Warszawa