nr 5/6
W poprzednim numerze „Dramatiki” pisaliśmy o migracjach – ludzi, form i znaczeń. Migracjach, które wymuszone zostały przez przemoc – państw, mód i dyskursów. W tym numerze proponujemy odwrócenie perspektywy – przyglądamy się metropoliom, które domagają się poszerzenia swej władzy, które własny język starają się narzucić innym jako neutralny, które własne przejawy bycia i myślenia przedstawiają jako uniwersalne. Więcej nawet, rzucamy wyzwanie wiecznym miastom, stolicom świata, językom, które mówią za wszystkich. Oto jesteśmy – ofiary historii, skrywający marzenia o własnych koloniach, Czarni na Zachodzie, Biali na Wschodzie, Czerwonoskórzy na Haiti. Definijując w „Dramatice” imperializm i wskazując ograniczenia dyskursu postkolonialnego, pragniemy usłyszeć inność, spotkać ją na przekór upraszczającym przedsądom. Wreszcie, publikując artykuły Heinera Müllera i René Pollescha, „Dramatika” upomina się o teatr, który jest wypadkową odwagi i społecznej wrażliwości, nie ekonomicznej kalkulacji i tymczasowych kompromisów. Zapowiadamy tym samym Walkę Czarnucha z Europą – projekt artystyczny, który już w czerwcu odbędzie się w Teatrze Dramatycznym, gdzie Brecht spotka się z Castorfem, Jelinek z Miśkiewiczem, Chutnik z izraelską reżyserką Dekel-Anveri, a młodzi twórcy z własną wyobraźnią.
Marcin Leszczyński
redaktor naczelny „Dramatiki”










